W Tajemnicach Ciemni Cyfrowej, porozmawiamy o tym jak poprawnie eksportować JPG do internetu, a także jak przygotować pliki pod Facebooka, aby były w najlepszej możliwej jakości. Napisz, co jest Twoim największym problemem w Lightroomie, na jaki temat powinny być kolejne programy.

 

12 komentarzy

  • Marcin Kubiak pisze:

    Super! Nie mogę się doczekać Tajemnic Ciemni na temat katalogowania tysięcy fot z wielu lat:) To mnie czasem przerasta:)

  • FOTOdesign69 pisze:

    Nie abym się chciał czepiać ale muszę małą poprawkę dla autora tego ciekawego filmiku napisać.
    Chodzi mi konkretnie o temat rozdzielczości w aspekcie DPI a nie wymiarów (szer./wys.) obrazu.

    Otóż przy zapisywaniu na potrzeby Internetu zupełnie nie ma ona znaczenia. Ten sam obraz o wielkości np. 690×960 px zapisany zarówno w rozdzielczości 1, 72 czy też 300 DPI wyświetli się identycznie i tyleż samo KB będzie ważył nawet.
    Parametr DPI ma jedynie w druku zastosowanie, bo tam ilość zadrukowanych punktów (Dot) na (Per) cal (Inch) może być różna.
    Na poszczególnych monitorach komputerów zaś jest ona ona niezmienna i dlatego zapisanie teoretycznie gęściej pokrytego punktu na obrazie np. w 300 DPI nie spowoduje, że piksel ten podzieli się na więcej jednostek.
    Można oczywiście zmienić sobie rozdzielczość w ustawieniach ekranu ale to spowoduje jedynie, że tych punktów będzie się mieścić na nim tylko mniej lub więcej. Wspomniane zaś grafiki w tych trzech przykładowych rozdzielczościach nadal wyświetlać się będą osadzone w dokumencie HTML identycznie :)

    Pozdrawiam!

    • Zgadzam się, nie powiedziałem, że plik będzie większy czy mniejszy (tak naprawdę różni się 4 bajtami) – DPI oraz LPI są tylko wskaźnikami. W tym wszystkim chodzi o zasadę, że pod internet ustawiamy 72dpi.

      • FOTOdesign69 pisze:

        Owszem – przyjęło się, że podajemy 72 DPI bo taką mają rozdzielczość standardowe ekrany.
        I tak też zapisuje nawet PhotoShop ją przy eksporcie grafiki na potrzeby Internetu.
        A ja tylko chciałem powiedzieć powyżej, że bez względu na to jak sobie ten parametr ustawimy w Internecie nie będzie miało to znaczenia…

        Pozdrawiam! :)

  • jarek pisze:

    jakby się udało to kilka slów w przyszłosci moze na temat Camera Calibration – ruszać to czy nie i do czego ?

    czy zmieniać adobe standard na jakis profil Camera ….. itp. :)

  • Tadeusz Wróbel pisze:

    Jestem zainteresowany podobną tematyką co Marcin Kubiak – czyli zarządzaniem dużym archiwum zdjęć.

    Właśnie jestem w trakcie przenosin głównego archiwum zdjeć (skatalogowanych w LR) z jednego NAS na drugi (bo sprzęt nie jest wieczny), i w rezultacie ścieżka sieciowa prowadząca do katalogu ze zdjęciami się zmieni).
    Wiem że można to zrobić na kilka sposobów:

    1) przenieść z dysku na dysk posługując się LR, wtedy odpadnie problem synchronizacji ścieżek w bazie danych – ale nie wiem na ile to będzie wydajne i czy LR wystarczająco dobrze ma opanowaną obsługę błędów (typu automatyczne wznawianie operacji np. po wystąpieniu błędu dostępu lub błędu sieci)

    2) skopiować z jednego NAS na bezpośrednio na drugi za pomocą programu do backupu – w tym przypadku wiem że wszystkie błędy zostaną obsłużone właściwie, innymi słowy skopiuje się wszystko co się ma skopiować (a jeżeli nie, to dostanę dokładny raport błędów których nie dało się obejść), ale pozostanie mi problem synchronizacji/aktualizacji ścieżek dostępu do plików w bazie danych LR.

    3) Skopiować NAS jednego NAS na drugi, odpiąć pierwszy, i dla drugiego ustawić taką sama ścieżkę sieciową jak dla pierwszego – z punktu widzenia LR nie będzie w ten sposób żadnej zmiany, ale z innych powodów nie chcę tego robić w ten sposób.

    Zaletą podejścia drugiego (i trzeciego) jest to, że będę mógł to zrobić nie angażując komputera z LR do procesu kopiowania. Prawdopodobnie też przeniesienie bezpośrednio z jednego NAS na drugi NAS będzie szybsze, niż przemielenie tego wszystkiego za pośrednictwem komputera. A to nie jest banalny aspekt, biorąc pod uwagę że mówimy o blisko 2 TB (czyli w najlepszym razie – kilkudziesięciu godzinach transferu plików).

    • Metoda druga i trzecia jest najłatwiejsza i najszybsza – ja używam programu GoodSync, ale jest sporo tego typu programów nawet darmowych. Metoda pierwsza ma swoje zalety, ale trzeba wiedzieć co się robi ;)

      • Tadeusz Wróbel pisze:

        Dziękuję za odpowiedź.

        Spróbowałem i metody pierwszej i drugiej, no i druga okazała się wygodniejsza. Obawiałem się trochę, że aktualizacja ścieżek do dostępu do folderów z plikami w bazie danych będzie kłopotliwa lub długotrwała – w praktyce okazało się, że wystarczyły jakieś trzy kliknięcia, a sam proces przebiegł w mgnieniu oka.

        Stosując metodę pierwszą, w przypadku wystąpienia błędów odczytu lub zapisu plików podczas przenoszenia – potrzeba było dodatkowych kilku kliknięć na każdy folder, który nie został przeniesiony w całości za pierwszym podejściem :-/

  • Tadeusz Wróbel pisze:

    Wydaje mi się, że trochę źle zinterpretowałeś to co było napisane artykule z Pomocy Facebooka:
    Moim zdaniem limit 100KB dotyczył tylko tego co FB określa jako „zdjęcia w tle”, czyli tych o wymiarach 851×315 pikseli, a nie „zwykłych zdjęć” czyli tych o wymiarze 720,960, 2048 pikseli.
    Zdarzało mi się publikować na FB zdjęcia o boku 2048 pikseli, znacznie cięższe niż 100KB – nie zauważyłem żeby działa im się krzywda (jaka powinna się wydarzyć w przypadku gdyby FB je skompresował do 100KB).
    Więc, moim zdaniem dla FB należało by utworzyć dwa profile – jeden dla „zdjęć w tle” (z limitem 100KB, i limitem wymiaru do 851) i drugi dla „zdjęć zwykłych”, tylko z limitem wymiaru (720, 960 lub 2048 – co tam komu pasuje).

    • Tak, masz rację to dotyczy zdjęcia w tle, zwykłe zdjęcia są niestety kompresowane – niedobry Facebook! Zdecydowanie najlepiej linkować zdjęcie ze swojej strony bezpośrednio do do FB.

Leave a Reply