Zapraszamy do obejrzenia trzeciego odcinka Okiem Mistrza – to będzie niezwykłe spotkanie z Tomaszem Tomaszewskim i fotografią. Jeśli chcesz – zgłoś do programu swoje fotografie. Autorem prezentowanych zdjęć jest Jakub Ociepa, którego zdjęcia opublikowaliśmy w 16 numerze magazynu PokochajFotografie.pl.

11 komentarzy

  • Mirosław Jabłoński Zakopan pisze:

    Witam bardzo lubię Pana program i pilnie słucham już trzecią edycję oglądam ponierwaz jestem amatorem foto i lubię te żrobić ciekawe ujecia z tych trzech zdjec „wąż ” lesie bardzo ciekawe ujecie może strażacy zapomnieli że mają węża w lesie i tak rozciągnięty miedzy drzewami kapitalnie to wygląda.Potem właśnie ludzie wszyscy akurat widać ze wiatr zacina bo ciężko się im idzie tej pani po prawej str, widać jak płaszcz jest od tyłu rozwiany na tle rozświetlonej alei to pewnie jest w Krakowie na Błoniach.Trzecie zdjecie tegoż dyr. remontowanego pomieszczenia widać jak rury wystaja z betonu ale czemu akurat stanął w ciemnym miejscu ????? pewnie zastanawia się czy szyby u sufitu dobrze są umieszczone . pozdrawiam
    chciałbym do Pana czasem jakieś zdjęcie przesłać lecz nie wiem na jaki adres móglbym przeslać jeśli można prosić o adres bardzo byłoby mi miło Mirosław Jabłoński Zakopane

  • Mirosław Jabłoński Zakopan pisze:

    Jeśli byłaby taka możliwość to mój email mirko-33@o2.pl chętnie bym coś podobnego wysłał pozdrawiam Mirosław

  • Anna Bogdanowicz pisze:

    Pięknie Pan opowiada o wszystkim tym, co towarzyszy robieniu zdjęć. Chyba dzisiaj robiąc miliony zdjęć czym się da, zapominamy (lub nie mamy czasu) o oglądaniu zdjęć. W fantastyczny sposób przypomniał mi Pan po co robię zdjęcia. Dziękuję i pozdrawiam. Anna Bogdanowicz.

  • Wojciech pisze:

    Moim zdaniem przedstawione fotografie mają wydźwięk
    minorowy. Przedstawiają sytuacje, w których los nie jest dla ludzi łaskawy. I
    tak przy pierwszej fotografii trudno podzielić dobre samopoczucie T.T.
    widzącego opalającego się węża. Wąż faktycznie się opala z tą drobną różnicą,
    iż las płonie, ulega zniszczeniu i to zapewne z winy człowieka. Nie było nas
    był las, a teraz widzimy obraz zagłady. Myślę, że nikt nie będzie czerpał
    przyjemności z wędrówki po spalonym lesie. Fotografia skłania do refleksji, że
    człowiek jest największym drapieżnikiem na Ziemi, który dodatkowo bezlitośnie
    niszczy swoje środowisko. Druga fotografia również nie napawa optymizmem.
    Chciałoby się powiedzieć – w oczy wieje ci wiatr, gdy idziesz drogą noga za
    nogą… Postacie samotnie zmagają się z przeciwnościami natury, a na ciepłe
    światło uliczne w oddali zapewne nikt z nich nawet nie zwróci uwagi. Widzimy
    pośpiech i samotność jednostki ludzkiej w wielkim skupisku jakim jest miasto.
    Trzecią fotografię T.T. nazwał biznesową. Ja widzę zrozpaczonego mężczyznę,
    który stoi na środku swojego upadłego zakładu. Wszystko co było zostało
    wywiezione, pozostały tylko resztki instalacji, zniszczone posadzki i ściany.
    Po świetności zakładu zostało tylko wspomnienie. Kto przyczynił się do tego nie
    wiemy, ja widzę osobistą tragedię bohatera.

    Zatem punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, więc każdy z nas będzie
    mógł przy tych fotografiach zbudować własną wersję wydarzeń. Jakby nie patrzeć
    autor by zarejestrować kadr musiał się na chwilę zatrzymać. Na zakończenie
    dziękuję ekipie PF za możliwość rozmyślań nad fotografią.

  • mk pisze:

    jak zwykle zadufany w sobie ignorant T.T. pokazuje swój brak szacunku dla kogokolwike…

  • Antoni pisze:

    Witam serdecznie w Nowym Roku :) który rozpoczął opis fantastycznych fotografii.
    Jak różnie można odczytywać alegorię myśli, przekazu fotografa widać w tym odcinku „Okiem Mistrza” i późniejszych komentarzach.
    Zgadzam się, że autorem jest zawodowiec z tzw wnętrzem i wrażliwością, który patrzy wokół głębią swojej duszy i przedstawia nam swój obraz na kartach fotografii. Tym razem widzę tragedię. Tragedię lasu, tragedię ludzi i pojedynczego człowieka.
    Postrzegłem ją od pierwszego wejrzenia na fotografie i jest mi miło, że nie tylko ja widzę taką symbolikę autora, ale również Wojciech, którego pozdrawiam :)
    Tragedia lasu, pozostałości osmolonych i popalonych językami ognia konarów sosen, spopielonych gałązek, igieł, runa… i ten wijący się, można by powiedzieć – z bólu – wąż pożarniczy, pozostały po akcji ratowniczej, pośród kikutów drewnianych, ciągnący się daleko w głąb pozostałości po pięnym, zielonym i pachnącym lesie… Jak głęboko będzie się wił? Jak często? Zależy tylko od mądrości ludzi…
    Tragedia ludzi… samotnych, którzy mimo, że stanowią grupę brną w głębokim śniegu osobno, z dala od innych, z opuszczonymi głowami. Można iść przez życie łatwiej, razem, jedną ścieżką, wydeptaną wspólnie, nawet oświetloną, ale wybierają trudy w samotności… nie zespołowo, nawet rodzinnie, ale sami sobie. Żyją, ale samotni, nie odezwawszy się do innych też samotnych, sami stronią od innych… Czy tak chcą? Czy potrafią inaczej?
    No i na koniec tragedia człowieka… Widzę, tak i Wojciech, jak stoi właściciel na resztkach swojej firmy, której nie udało się, ogołoconej pewnie przez komorników…Elegacki, dobry człowiek przegrał z nieuczciwą konkurencją. Teraz stoi w cieniu, ale z twarzą w słońcu. Wspomina zapewne dobre czasy świetności firmy, zastanawia się nad przyszłością… a może robi dobrą minę do złej gry… stąd te cienie – jak klawisze… a może optymistycznie – Nie poddam się! Nie dam się złamać! Nie wychodzę z gry!…
    Tak właśnie postrzegam „co autor chciał powiedzieć…”
    Prawdę mówiąc, jestem ciekaw wypowiedzi samego autora. Może kiedyś… „Pokochaj fotografię” zaprosi autorów wybranych prac do przedstawienia swoich wizji i koncepcji? Byłoby miło :)
    Przepraszam za moje gadulstwo

  • Jaro pisze:

    Dusza artysty jest dla mnie zaskakująca.
    Ja jako amator, jak
    słuchałem opowiadań Pana Tomasza zaskoczyło mnie i przekonało, że nadal
    muszę się uczyć i szukać w sobie również duszę „Artysty”. Dlaczego tak
    piszę, ano dlatego, że te 3 fotografie ja widziałem całkiem inaczej: 1
    zdjęcie-spalony lasek i wąż gaśniczy pomiędzy drzewami, 2 zdjęcie-5 osób
    idących w zimny wieczór (na 1 rzut oka wydawało mi się zepsute,
    przeszumione – bo nie widać płatków śniegu na tle tych osób), 3
    zdjęcie-pan, osoba, były pracownik lub też syndyk upadłościowy lub
    komornik w nieczynnym zakładzie. Tak ja widziałem te fotografie, ale
    oglądając 2, 3 raz można się powoli wczuć w opowiadanie Pana Tomasza.
    Najzabawniejsze jest to, że jak by dostał te zdjęcia inny artysta opowiadał by w inny sposób lub inaczej opowiadał.

    DLA
    TYCH CO BY CHCIELI PRZESŁAĆ SWOJE PRACE – na stronie YOU TOBE pod
    filmikiem w „Informacjach” jest podane co i jak (oczywiście trzeba
    kliknąć w zakładkę „Pokaż więcej”).Pozdrawiam i dziękuję za kolejna lekcję.

  • Monika Więcek pisze:

    Tak bardzo ciekawe jest to jak można opowiadać o fotografiach i jak różne mogą być spojrzenia. Ciekawa też jestem co na to sam autor. Pozdrawiam

  • Piryt pisze:

    Wielkie uznanie dla Pana Tomasza, bardzo ciekawe i sympatyczne pogadanki :-)
    Czekam z niecierpliwością na następne.
    A teraz trochę o omawianych zdjęciach.
    Jaki jest w nich nastrój: pesymizm czy optymizm.
    Zdj.1 – Bardzo mi przykro, ale w przeciwieństwie do poprzednich komentatorów nie widzę tu nic pesymistycznego a tym bardziej tragicznego.
    Na zdjęciu jest malowniczo wijący się wąż strażacki. Leży równo i jest dość czysty. Na dodatek nie leży w lesie tylko w dość nędznym zagajniku. Jeśli nawet jest on spalony, to straty są minimalne. Nie jest to jakiś wielki dramat a sam widok jest oryginalny.
    Zdj.2 – Pierwsze wrażenie to ludzie w ruchu. Widać to znakomicie. Jest mi zupełnie obojętne gdzie oni idą i w jakim celu. Dominuje ruch. Widać kierunek tego ruchu, pewien wysiłek itp.
    Światło jest słabe, sylwetki są pokazane raczej konturowo. Ciemne ubrania wyglądają jak czarne. Nie można też wykluczyć, że ktoś z tych ludzi miał np czerwoną kurtkę ale Autor zdjęcia sztucznie zmienił jej kolor na czarny bo nie pasowała do koncepcji :-)
    Zdj.3 – W tym zdjęciu żadnego pesymizmu nie widzę, wręcz przeciwnie.
    Hala w czasie remontu, brak zniszczeń, wszędzie dość czysto. Wystające kable ładnie pozaginane. Światłocienie na podłodze klarowne i wyraźne, czyli szyby w oknach też czyste.
    Dobrze ubrany pan ocenia zaawansowanie prac i jest zadowolony z tego co widzi.

    Tak to odbieram.
    Pozdrawiam wszystkich i niecierpliwie czekam na następną pogadankę.

  • Lukas pisze:

    Rewelacyjnie słucha się osoby, która żyje tym o czym opowiada.
    Widać pełne zaangażowanie oraz pasję. Jednak mistrz to mistrz :-)
    Gratuluję programu

  • Janina-Grażyna Kumińska pisze:

    Jestem dziś tu po raz pierwszy zatem: oglądam, słucham, czytam i obiecuję być w najbliższym czasie bardziej aktywną. Pozdrawiam Pana Tomasza i wszystkich dziś tu obecnych…

Leave a Reply